Tramwaje nie wrócą do Bronowic, autobusy zostają
Miasto zmieniło decyzję w sprawie tramwajów do Bronowic — pasażerowie nadal będą korzystać z autobusów zastępczych, prawdopodobnie do końca remontu węzła Bagatela w styczniu 2027 roku.
Jeszcze w połowie lipca magistrat zapowiadał, że od 1 września tramwaje dwukierunkowe wrócą na trasę do Bronowic, dojeżdżając do tymczasowego rozjazdu na ul. Karmelickiej. 23 lipca ogłoszono jednak zmianę planów. Po analizie funkcjonowania komunikacji zastępczej zdecydowano, że po wakacjach nadal kursować będą wyłącznie autobusy linii 704 i 708.
Miasto argumentuje, że autobusy zapewniają dojazd do najważniejszych węzłów przesiadkowych — Starego Kleparza, Teatru Słowackiego, Placu Inwalidów, Muzeum Narodowego, Jubilata i Ronda Grunwaldzkiego. Tramwaje mogłyby natomiast docierać jedynie do przystanku Stefana Batorego, co zmuszałoby pasażerów do pokonywania pieszo odcinka po placu budowy.
Rzecznik MPK Marek Gancarczyk podkreśla, że decyzja zapadła w uzgodnieniu wszystkich instytucji. Dodatkowo przewóz tramwajów na odizolowany fragment sieci to koszt ok. 100 tys. zł za jeden wagon w jedną stronę, a tramwaje mogłyby kursować maksymalnie co 5 minut. Jednoczesny ruch autobusów i tramwajów na ul. Królewskiej pogorszyłby płynność przejazdu.
Od 1 października tramwaje mają wrócić na pierwszą obwodnicę (Straszewskiego, Podwale, Dunajewskiego) — to pierwszy etap przywracania ruchu przed końcem przebudowy węzła Bagatela, planowanym na koniec stycznia 2027.
"Ta decyzja zapadła w uzgodnieniu wszystkich instytucji zaangażowanych w przygotowanie komunikacji zastępczej. Analizowaliśmy wspólnie z ZTP to, co działo się w czerwcu" — Marek Gancarczyk, rzecznik MPK Kraków.