Lekarze apelują o kaski na rower i hulajnogę
Do 5. Wojskowego Szpitala Klinicznego w Krakowie trafia co tydzień kilku–kilkunastu pacjentów z urazami głowy po wypadkach na rowerach i hulajnogach – najcięższe obrażenia dotyczą osób bez kasku.
Dr Małgorzata Krakowska-Stasiak, kierownik SOR, wskazuje, że większość poważnych urazów to chorzy przywożeni karetką. Najczęściej diagnozowane są złamania czaszki i krwotoki śródczaszkowe wymagające pilnej operacji neurochirurgicznej.
Neurochirurg dr Rafał Staszkiewicz podkreśla, że użytkownicy hulajnóg odnoszą poważniejsze obrażenia niż rowerzyści – rozwijają większe prędkości i znacznie rzadziej noszą kaski. Część pacjentów trafia do szpitala po spożyciu alkoholu.
Skutki urazów mogą być dramatyczne – od niepełnosprawności po stan wegetatywny, co stanowi ogromne obciążenie dla rodzin.
"Najczęściej diagnozujemy złamania czaszki i krwotoki śródczaszkowe. Są to schorzenia, które wymagają pilnego, niezwłocznego leczenia" – dr n. med. Małgorzata Krakowska-Stasiak, kierownik SOR 5. Wojskowego Szpitala Klinicznego.