Marchwiński wraca po dwóch latach
Filip Marchwiński zadebiutował w Cracovii po dwóch latach przerwy spowodowanej zerwaniem więzadeł krzyżowych i mówi o ogromnym głodzie gry.
Filip Marchwiński, wychowanek Lecha Poznań i dwukrotny reprezentant Polski, zadebiutował w barwach Cracovii w meczu 1. kolejki PKO BP Ekstraklasy przeciwko Lechowi Poznań (0:0). Był to jego pierwszy oficjalny mecz od dwóch lat — po zerwaniu więzadła krzyżowego podczas treningu we włoskim Lecce, do którego trafił z Lecha Poznań.
W obszernym wywiadzie dla Gazety Krakowskiej 29-letni pomocnik przyznał, że okres rehabilitacji był trudny, ale traktuje go jako bolesną lekcję. Przez dziesięć miesięcy wracał do sprawności, a następnie nie mógł wywalczyć minut w walczącym o utrzymanie Lecce.
Marchwiński podkreśla, że wybrał Cracovię ze względu na projekt sportowy zaproponowany przez dyrektora sportowego i trenera Bartosza Grzelaka. Może grać zarówno jako dziesiątka, jak i dziewiątka. Zaznacza, że potrzebuje jeszcze czasu, by dojść do optymalnej formy fizycznej.
"Byłem bardzo szczęśliwy, bo to kupa czasu minęła od ostatniego oficjalnego meczu. Bardzo się cieszę. Też to było wyjątkowe, bo mogłem zadebiutować oficjalnie w Cracovii na Bułgarskiej."
Źródło: gazetakrakowska.pl