Kładka Kazimierz-Ludwinów — otwarcie opóźnione do września
Otwarcie nowej kładki pieszo-rowerowej między Kazimierzem a Ludwinowem opóźni się — zamiast przed końcem wakacji, najbardziej realnym terminem jest wrzesień 2026.
Wykonawca wystąpił o przesunięcie terminu oddania inwestycji do użytku. ZIM potwierdza, że kładka będzie gotowa z kilkutygodniowym opóźnieniem. Budowa wraz ze zmianami projektowymi kosztowała ok. 130 mln zł, z czego 65 mln zł pochodzi z programu Polski Ład.
130-metrowa konstrukcja o falistym kształcie (tzw. sinusoida) budzi skrajne emocje wśród mieszkańców. Część chwali nową przeprawę, inni krytykują ją jako zbyt masywną i niedopasowaną do historycznego krajobrazu. Zastrzeżenia zgłaszały UNESCO, Małopolski Wojewódzki Konserwator Zabytków oraz ruch Akcja Ratunkowa dla Krakowa.
Rzeczniczka ZIM Daria Staniszewska wyjaśnia, że zmiany w projekcie wprowadzono w 2024 r. zgodnie z wytycznymi konserwatora — obniżono wyniosłość środkowego przęsła i zmieniono układ schodów. Kładka ma górne pomosty dla pieszych i rowerzystów oraz punkt widokowy na szczycie.
"Obiekt jest masywny i staje się dominantą w tej części miasta. Postulowaliśmy, że skoro już powstaje kładka, powinna być możliwie niska i dyskretna" — mówi Aleksandra Piątkowska z Akcji Ratunkowej dla Krakowa.