LajkBus zostaje na stałe, rusza aplikacja 2.0
Transport na żądanie, który przez półtora roku dowoził pasażerów tam, gdzie nie docierały zwykłe autobusy, pozostaje w ofercie na stałe. Od weekendu rezerwacje obsługuje nowa aplikacja, a konta z wers
Transport na żądanie, który przez półtora roku dowoził pasażerów tam, gdzie nie docierały zwykłe autobusy, pozostaje w ofercie na stałe. Od weekendu rezerwacje obsługuje nowa aplikacja, a konta z wersji testowej trzeba założyć od zera.
LajkBus — drobny transport zamawiany na żądanie dla rejonu Skotnik i Dębników — przetrwał próbę pilotażu prowadzonego w ramach unijnego projektu badawczego SUM. Przez półtora roku usługa przewiozła ponad 80 tysięcy pasażerów, którzy złożyli około 65 tysięcy rezerwacji. Flota małych pojazdów pokonała łącznie około 70 tysięcy kilometrów, a średni dystans kursu sięgnął 2,42 kilometra. Użytkownicy ocenili usługę na 4,94 w pięciostopniowej skali przy 53 procentach ocenionych zamówień — to wynik, którego mało który miejski pilot osiąga.
Zmienia się sposób zamawiania przejazdów. Dotychczasowa aplikacja, użyczona na czas projektu badawczego, utraciła wsparcie techniczne — rezerwacje przez nią kończyły się w miniony piątek. Od soboty obsługuje je LajkBus 2.0, przygotowany na zlecenie miasta przez firmę Citya i dostępny w Google Play oraz App Store. Z uwagi na przepisy o ochronie danych konta z wersji pilotażowej nie przenoszą się automatycznie, więc każdy pasażer rejestruje się od nowa, a rezerwacje składa odtąd na bieżący tydzień.
Usługa domyka siatkę komunikacji tam, gdzie standardowe autobusy nie wjeżdżają — na osiedlowe uliczki i nowe fragmenty zabudowy. Dla mieszkańców tych rejonów to realna alternatywa dla samochodu.
Źródła: Kraków – sport — krakow.pl, ztp.krakow.pl