Potrącenie na Zabłociu: areszt na 3 miesiące
Sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla Huberta B., kierowcy, który w sobotę śmiertelnie potrącił młode małżeństwo z ośmiomiesięcznym dzieckiem na krakowskim Zabłociu.
Hubert B. usłyszał zarzut umyślnego naruszenia zasad ruchu drogowego oraz nieumyślnego spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Biegli przekazali wstępnie, że 26-latek jechał z prędkością około 70 km/h, podczas gdy na ulicy Solnej obowiązuje strefa ograniczenia prędkości do 30 km/h. Podejrzany nie przyznał się do winy i wyjaśniał, że przyczyną było nieopanowanie auta na nierównościach jezdni. Jak ustaliło Radio Kraków, kierowca chciał pochwalić się pasażerom odgłosem wydechu samochodu.
Mężczyzna i kobieta, oboje w wieku 32 lat, zmarli w szpitalu tego samego dnia. Ich ośmiomiesięczny syn z ciężkimi obrażeniami wewnętrznymi nadal walczy o życie, a jego stan jest stabilny. Kierowcy i pasażerom tuż po wypadku udało się wyjść z pojazdu i pomagać poszkodowanej rodzinie. 26-latkowi grozi do 8 lat więzienia.
Po tragedii pełniący obowiązki prezydenta Krakowa Stanisław Kracik nakazał urzędnikom przygotowanie do wtorku do godz. 12:00 propozycji uspokojenia ruchu na ulicy Solnej — w grę wchodzą szykany, a miasto uzyskało zgodę na pięć nowych fotoradarów. Rada dzielnicy proponowała już dwa lata temu ustawienie szykan lub progów zwalniających, jednak miasto wówczas nie podjęło działań.
Źródło: Radio Kraków